Czy ręczne wpisanie adresu banku internetowego zabezpiecza przed oszustwami?

W ostatnich miesiącach wyjątkowo często słyszymy o zagrożeniach ze strony tzw. phisherów - czyli przestępców internetowych specjalizujących się w wyłudzaniu od internautów danych niezbędnych do zalogowania się np. do e-banków. Ich standardową metodą działania jest zbawienie internauty na stronę podszywającą się pod witrynę banku - zwykle służy do tego wiadomość e-mail zawierająca odnośnik do takiej strony. Dlatego też często zalecaną metodą zabezpieczenia się przed takim zagrożeniem jest samodzielne wpisywanie adresu URL banku.

To rzeczywiście pomaga znacząco ograniczyć ryzyko - nieprawdą jest jednak, że ta metoda jest w 100% skuteczna. Istnieją bowiem takie metody ataku, w których nawet ręczne wpisanie adresu niepomoże - np. atak typu Man in the middle czy DNS poisoning. W obu przypadkach wpisanie poprawnego adresu e-banku może spowodować otwarcie w przeglądarce zupełnie innej strony WWW. Dobra wiadomość jest taka, że obie te metody są bardzo rzadko wykorzystywane przez przestępców. Jeśli już, to raczej podczas skomplikowanych ataków przeciwko wielkim firmom czy instytucjom.

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Skuteczne narzędzia do wykrywania uszkodzonych podzespołów

pobierz

Wykrywanie i usuwanie niechcianych programów

pobierz

Polecane artykuły

Array ( [docId] => 47998 )

Array ( [docId] => 47998 )